Sam powiesił swój obraz w Muzeum Narodowym i zyskał sławę!
środa, 4 Styczeń 2012 - Ciekawe
Jak udowodnił Andrzej Sobiepan – artysta i student z Wrocławia, każdy może zawisnąć ze swoim dziełem w Muzeum Narodowym ;) Jak? Wystarczy wejść, powiesić sprytną metodą obraz i… wyjść. Później już tylko powiadomić media, a sława murowana ;) Sobiepan swój obraz „Polska Biała Zwisłoucha” powiesił 10 grudnia 2011 roku zaraz obok Witkacego – całe zdarzenie zarejestrował na filmie i opublikował na youtube. >>>

Teraz nam nawet autostradę otworzyli w kierunku niemieckim ;) więc można się wybrać i zobaczyć coś niezwykłego. To świat w miniaturze, który zajmuje aż 1300 metrów kwadratowych. W głównej mierze opiera się o modele kolejek, bo jak wiadomo kolej łączy świat. Mamy także działające stacje, tysiące pociągów, samoloty, lotniska, samochody, statki. Poniżej film ;)
Ukraińska artystka Oksana Mas z pisanek potrafi składać wielkie obrazy ;) Metoda polega na układaniu jajecznych ozdób w ramach paneli, które po złożeniu w ponad 6 metrowe obrazy dają z oddali efekt malowidła ściennego. Średnio zużywa się po 303 jajka na jeden mały obraz. Cała wystawa to kilkanaście tysięcy ułożonych jaj. Warto zobaczyć!
To po prostu trzeba zobaczyć… 8 i pół minuty, ale warto. Film opowiada historię naszego kraju w formie animowanej. Został zrealizowany na potrzeby Wystawy EXPO 2010 i dość szybko stał się hitem. W sieci na krótko się pojawił, ale dopiero niedawno oficjalnie wystawiony do YouTube przez PARP.
Wiele osób kojarzy hasło rzeczywistość rozszerzona ze stronami WWW, na których pokazanie specjalnego znaczka do kamery internetowej, powoduje różne ciekawe akcje np. wyświetlenie animacji. Ale ta technologia działa także z powodzeniem – na tzw. mieście. Dla przykładu tak, wykorzystał to Hugo Boss.
Serwis YouTube zbierał już ludzi wokół największej internetowej orkiestry – o czym zresztą pisaliśmy w artykule: Zbierają orkiestrę przez Internet?. Teraz postanowił zebrać 200 najlepszych prac filmowych i z nich wybrać zestaw topowych. Zostaną one zaprezentowane w Muzeum Guggenheima – w sumie jako dziedzictwo wirtualnego świata ;)