Evi – kolejny komórkowy asystent, który powalczy z Siri i Iris
środa, 8 Luty 2012 - Technologie
Moda na wirtualne asystentki w naszych smartfonach trwa. To z nimi mamy ustalać wpisy w kalendarzu, dyktować SMS-y i maile, czy też prosić o wyszukanie potrzebnych informacji w sieci – wszystko to oczywiście głosowo ;) Na rynku pojawił się właśnie kolejny tego typu asystent o nazwie Evi. Jak to zwykle bywa, operuje obecnie tylko po angielsku. Jest on jednak dostępny zarówno na iPhone jak i smartfony Androidowe. >>>

Wydawałoby się, że wchodzenie w wirtualne światy – jak to było parę lat temu z SecondLife, już stało się nie modne. A tymczasem… w Polsce uruchomiono serwis iDolina, który ma zapewnić nam grę w ramach takiego wirtualnego kraju. Na początek wprowadzono do tego kraju miasto Sopot. Cała gra ma być oparta o wygląd prawdziwych polskich miast, co ma się zresztą przełożyć na sukces – bo najbardziej lubimy to co… znamy ;)
Jeszcze kilka lat temu mówiło się, że rynek telefonii komórkowej w Polsce skutecznie mogą rozbić tzw. wirtualni operatorzy MVNO. Niestety na rynku pojawiło się zbyt wiele ofert i jak widać, wiele się już z rynkiem pożegnało. Zniknęły takie marki jak WPmobi, myAvon a teraz zamyka się z dniem 31 października 2011 GaduAIR, które prowadziła od maja 2009 roku firma GG Network SA – właściciel komunikatora GG.
Pomysł ciekawy… i jak widać po ilości oglądających – trafiony ;) Otóż wpaść na pomysł, aby cały film nakręcić w grze komputerowej, można było już dawno, ale dopiero teraz możemy zobaczyć coś realnego ;) Film stworzony w świecie gry Grand Theft Auto IV to dwa lata pracy gracza i entuzjasty GTA, który nazywa się Mathieu Weschler.
Materiał, który można zobaczyć poniżej, pochodzi z produkcji „Boardwalk Empire”. Można w nim zobaczyć jak realizowano efekty specjalne. Filmik pokazuje dokładnie, jak to się dzieje, że twarz aktora… choć nie ma skazy, może dzięki trikom stać się przerażająca. Na pewno ciekawe jest to, że aktorzy muszą mieć coraz większą wyobraźnię, bo grają na tle niebieskich ekranów, a nie w prawdziwych sceneriach.
Gdy kupujemy bilety na imprezę np. sportową, często nie do końca wiemy co nas tak naprawdę czeka na tych miejscach. Czy widok będzie dobry? Czy może lepiej dopłacić za bilety i usiąść bliżej? Tą kwestię postanowiła rozwiązać firma Ballena Technologies Inc., tworząc aplikację o nazwie Seats 3D. Pozwala ona zobaczyć wirtualny widok, z miejsca, które planujemy zakupić.