Niesamowity mechanizm do przerzucania stron gazety
poniedziałek, 16 Styczeń 2012 - Video
Takie filmiki są oczywiście znane, ale każdy nowy z tej serii ogląda się zawsze z zaciekawieniem ;) Ten w trzy tygodnie od umieszczenia na jutubie, zobaczyło przeszło 3 mln osób. Autorem jest Joseph Herscher, który wymyślił nietypowy sposób na przewracanie stron porannej gazety. Użył do tego nawet chomika! Oglądamy… machinę z książek, kabli, linek, lontu, taśmy i sznurków… >>>

W świecie komputerów narosło wiele mitów. Podgrzano je jeszcze marketingiem i tak oto wiele osób ustawia sobie ciemne wygaszacze ekranu lub twierdzi, że ciemna tapeta czy strona www oszczędza im 20% energii zużywanej przez ekran. Niestety, w monitorach LCD, a więc i laptopach – im wyświetlany obraz jaśniejszy (nie chodzi o siłę podświetlenia – tu jest na odwrót), tym bardziej uda nam się zaoszczędzić… choć tylko w granicach około 1 WATA :)
Akcję zorganizowała firma Nokia, która promuje swoje telefony jako w pełni kompatybilne z najnowszymi hitami mobilnymi np. Angry Birds (500 milionów kopii!). Wystarczy więc skorzystać z poniższej instrukcji i pobawić się gadżetem w przeglądarce, bowiem gry te potrafią zniszczyć w zabawny sposób dowolną stronę WWW (staje się ona polem walki ;)
Nazywa się Matthew Epstein i tak bardzo chce pracować w firmie Google, że nagrał filmik o sobie i skutecznie go rozreklamował. Praca u giganta wyszukiwania słynie z wielu ciekawych aspektów oraz wygód, czego nie ma w tradycyjnych korporacjach. Pytanie tylko, czy to oby prawdziwe CV – czy też tylko kolejny sprytny marketing wirusowy, tym razem w wykonaniu Google?
W sieci ostatnio sporo artykułów o tym, że pewne mody przemijają. W niektórych można było wyczytać, że nawet blogi, albo znikają – bo platformy, które je obsługiwały łączą się np. z facebookiem, albo też po prostu – co ciekawsze blogi zamieniają się w typowe profesjonalne serwisy. Okazuje się jednak, że siła blogów tkwi w ich specjalizacji tematycznej. Tak działa właśnie platforma Sails.pl, na której blogują ludzie związani z żeglarstwem.
Jak sprzedać te same sceny filmowe wiele razy? To proste… wystarczy cyfrowo nakładać efekty na już nakręcony materiał. Jak się okazało – nawet najnowszy film Transformers 3 – The Dark of the Moon (2011) zawiera te same sceny co film z 2005 roku o tytule Wyspa (The Island). Warto zresztą zobaczyć, jak dwa razy płacimy za to samo ;)