Pasja jeżdżenia – deski i rowery prosto z „brandingu emocjonalnego”…
wtorek, 15 Listopad 2011 - Video
Choć filmik wydaje się historią o pasji pewnych młodych ludzi, to jednak jest to znowu przykład tzw. brandingu emocjonalnego, który skutecznie w sieci uprawia się poprzez takie produkcje. Są one zwykle świetnym pokazem możliwości spędzania aktywnie czasu, pokazują przeżycia i wyzwania codzienności. No cóż warto zobaczyć, bo choć to z lekka ukryta reklama, to jednak bardzo przyjemna dla oka. >>>

Jak już kiedyś wspominałem w artykule:
Firma Facedrink LLC wpadła na pomysł, że na znanej marce wśród serwisów społecznościowych można zarobić na rynku spożywczym. I wypuściła właśnie napój, który określa „społecznościowym drinkiem energetycznym” o nazwie Facedrink ;) Podobny jest to RedBulla i również sprzedawany jako tzw. strzał, czyli w małych intensywnych pojemnościach 75 mililitrów. Koszt jednej butelki to 3 dolary (a więc około 10 zł).
Marketing w sieci przechodzi ostatnio jakieś przeobrażenie. Już nie zwykły i typowy baner emitowany na serwisach, czy mailing ma zachęcać do zakupu produktów… ale ma to być filmik wiralowy z jakąś akcją w tle. Tak robi np. marka Cropp, która właśnie wypuściła filmik, w którym pokazuje jak należy postępować z komórkowymi didżejami (to osoby, które grają komórkami np. w środkach komunikacji miejskiej).
Przedstawienie zasad sportu zwanego Rugby może być trudne. Choćby z punktu zainteresowania widza ;) Ale wystarczy wykorzystać stary sprawdzony pomysł – czyli piękne kobiety w filmie - aby w prosty i przejrzysty sposób pokazać jak należy grać w zwodach Rugby np. World Cup w Nowej Zelandii.
W Polsce nie jest to często stosowana forma marketingu – bo wiadomo małe dotarcie, drogo i trzeba się jak to mówią… pofatygować ;) Ale za to zagranicą można sobie pooglądać fajne pomysły, często proste i zabawne. Oto przykład kampanii dla marki motoryzacyjnej MINI i doklejonego niejako mini eventu ;)