Firma Reklama Internet – nowy e-magazyn wydawany w PDFie
poniedziałek, 21 Listopad 2011 - Internet
Moda na magazyny „pedeefowe” trwa ;) Teraz dołącza do tej grupy również tytuł „Firma Reklama Internet”, który jest miesięcznikiem dedykowanym właścicielom małych i średnich firm. Zespół specjalistów od reklamy internetowej, chce ich edukować w zakresie możliwości i narzędzi jakie daje sieć. Czasopismo jest darmowe i można je pobrać ze strony WWW w formacie PDF ;) >>>

Skoro tak chętnie się wiążemy społecznie z innymi w sieci np. dodając nieznajomych do naszego grona przyjaciół na facebooku, to nie powinniśmy mieć problemu z udostępnieniem im własnego WC-tu ;) Taka właśnie jest idea projektu CLOO, który bazuje na haśle – prawda jest taka – każdy musi się wysikać. Idąc dalej… naszym zadaniem jest wpisanie domowego kibelka na listę specjalnej aplikacji na komórki.
Inicjatywa ta ruszyła pod koniec sierpnia 2011 – więc po kilku miesiącach można sprawdzić jakie są wyniki ;) Ale dla przypomnienia – serwis hiperwyzysk, to inicjatywa, którą zorganizowało NSZZ Solidarność chcąc poruszyć publicznie temat pracy w sieciach handlowych i w firmach ochroniarskich. Pracownicy, a nawet postronne osoby mogą na specjalnej mapce zgłaszać problemy w relacji z pracodawcami oraz proponować rozwiązania spornych kwestii.
Wystarczy kilka h… k… i ma być śmiesznie? Z takiego założenia wychodzą często twórcy wirali. Co ciekawe kiedy pomysł tego typu nie chwyci, wypierają się, że to nie jest oficjalna produkcja a jedynie twórczość własna szalonych internautów. Tym razem do sieci trafił wulgarny wiral preparatu na pryszcze Visaxinum. Przypominam też przy okazji wpadkę banku BPH ;)
Swego czasu telefony biznesowe kojarzyły się wyłącznie z marką Nokia, później przyszły czasy poczty w komórce czyli masowe zastosowanie BlackBerry. Ale ostatnio mamy kolejne zmiany, bo do biznesowych zastosowań chce się wcisnąć platforma Android. Przykładem takiego telefonu może być Motorola Pro+ z klawiaturą QWERTY, dotykowym ekranem i Androidem 2.3.
Trudno jest znaleźć toaletę publiczną, firmową, czy urzędową ;) która nie posiada jakiegoś komunikatu, wskazówki na temat używania szczotki, czy też porad higienicznych. Spotkałem się nawet z toaletą „ankieterką”, która pozwalała wypełnić ankietę na temat „zadowolenia z jakości i czystości”. No cóż… poniższa fotka, może jest bardziej w temacie ekonomii, ale do galerii komunikatów też trafi ;)