Narysuj znak, a strona shapecatcher.com odgadnie co to jest…
wtorek, 13 Grudzień 2011 - Internet
Zdarza się, że napotykamy na jakiś dziwny tajemniczy znak w tekście, na stronach www, w grafikach i zastanawiamy się, czy on coś znaczy? Z pomocą przyjdzie nam „rozpoznawarka znaków”, bo tak ją można nazwać. Wystarczy narysować w przeglądarce, jak wygląda ten tajemniczy znak, a ona w bazie przeszło 10877 sztuk znaków unicode, poszuka podobnego i wyświetli nam pełne wyjaśnienie. >>>

W Polsce fotoradar kojarzy się albo z czyhającymi w krzakach strażnikami miejskimi, albo z tzw. „gołębnikiem” przy drodze, czyli pustym opakowaniem mającym postać słupka przy drodze. Zagranicą jednak, technologia fotoradarowa jest wykorzystywana inaczej. Tam policja nie musi jeździć i wkładać fotoradaru, a wieczorem zgrywać zdjęć z dysku – bowiem wykorzystuje się urządzenia takie podłączone do sieci na stałe – to automatyczni „myśliwi wykroczeń”.
W marketingu Play’a widać nie śpią ;) Wpadli więc na pomysł, aby szybko zbudować dodatkową bazę klientów – na ile ten pomysł przerodzi się w prawdziwe pieniądze? – zobaczymy. Na razie widać, że ponad 10.000 osób już nabiło statystyki Pleja. Chodzi o akcję Testuj Smartfona, która pozwala zapisać się na test telefonu marki Huawei U8500. Dostaniemy go na 14 dni bez żadnych kosztów.
Ktoś usilnie do Ciebie dzwoni? Sprawdź w necie, czy to nie przypadkiem jakaś super oferta od telemarketera ;) W internecie można dziś sprawdzić w zasadzie wszystko, nawet numery telefoniczne, które naprzykrzają się użytkownikom telefonii komórkowej. Wystarczy tylko wpisać numer. Przykład takiej usługi to
Po internetowym sukcesie obrazkowych demotywatorów czy komiksów, można było oczekiwać, że typowe zabawy i operowanie słowem, pójdą już w zapomnienie. Na szczęście tak się nie stało – ludzie nadal lubią słowa i zabawy z nimi związane. Dzięki temu powstało takie miejsce, które nazwano „Schronisko dla słów”. Zbiera ono w jednym miejscu pewnego rodzaju nowomowę, czyli wyrazy stworzone w wyniku pomyłki np. literówki.
Cały pomysł polega na wykorzystaniu danych seryjnych jakie są zapisywane w naszych zdjęciach. Nie każdy pewnie wie… ale aparaty cyfrowe zapisują w fotkach (w plikach .jpg itd.) tzw. dane EXIF. Zawierają one od daty i godziny wykonania fotki po nawet dane GPS, jeżeli aparat taką funkcję posiada. Te dane trafiają później do internetu, jeżeli publikujemy fotki np. dla znajomych.