Polski robotnik w hiszpańskiej reklamie Coca-Coli – a Polacy się obrazili?
poniedziałek, 26 Marzec 2012 - Komentarze, TOP temat
Blogerka z zyciejakwmadrycie.pl opisała kilka dni temu, jak to w Hiszpanii firma Coca-Cola zareklamowała swoją loterię z biletami na Euro 2012. Użyła bowiem wizerunku polskiego robotnika, który ciężko pracuje od 5 lat w Hiszpanii. Pewnego dnia przy wizycie w barze, natrafia na plakat Coca-Coli i zaczyna wysyłać SMS-y w konkursie licząc na bilet na mecz. Do tego Hiszpanie odstępują mu swoje butelki z kodami, aby grał dalej… Polacy jednak odebrali reklamę mało pozytywnie… i jak zwykle rozpoczęła się sieciowa dyskusja, a nawet zachęty do bojkotu produktów. >>>

Czy ludzie, którzy tworzyli reklamy w latach 1960 – 1970 będą w stanie stworzyć dziś coś świetnego z wykorzystaniem potencjału obecnych mediów i technologii? Projekt nazwano Re: Brief i ma on pokazać, że reklamę można wynaleźć na nowo! Przy okazji przybliżyć historię ludzi, którzy już odeszli w cień, ale swego czasu, kiedy jeszcze nie było sieci – stanowili czołówkę twórców reklam TV. I pomyśleć, że jeszcze 40 lat temu tylko telewizja dawała naprawdę szeroki zasięg ;)
Jak to przeczytałem w jednym z komentarzy … „szału nie ma” – bo usługa oglądania i wirtualnego zwiedzania ulic w Polsce ma pokrycie tylko w kilkunastu miejscach w kraju. Najlepiej są sfotografowane Gdańsk, Warszawę, Poznań i Wrocław, reszta tylko w mniejszych panoramach – jak to mówią „po macoszemu”. No cóż… takie początki ;) Liczę, że Google szybko nadrobi i zacznie aktualizować Polskę. W samych tylko mapach zdjęcia satelitarne pozostawiają sporo do życzenia.
Co tam nowego w telezakupach? Wkrótce trafi na polski rynek… coś niesamowitego :) Nazywa się to Pushover PLUNGE, czyli po polsku – przepychacz toalet! Jest to taki worek, który wkładamy pod deskę sedesową i mocno naciskamy. Siła powietrza, która wg twórców generuje duże ciśnienie, przepcha każde…. wiadomo :) No i ta cena – dwa przepychacze w cenie 10 dolców + koszty przesyłki widoczne na ekranie.
Pomysł opiera się o pewną obserwację, że smak tworzy tak naprawdę zapach (70% udziału). To właśnie dlatego wiele osób po przygotowaniu posiłku ma mniejszy apetyt niż osoba, która tylko zasiada do stołu na gotowca ;) Proponowane inhalatory smakowe – to nowa amerykańska superdieta. Trochę przypominają elektroniczne papierosy, bo również wydzielaną mgiełkę, którą wciągamy jak przy paleniu. Do wyboru jest ponad 50 smaków od ciastek, po lody i owoce w czekoladzie.
O