Tablety chcą przejąć już nawet rynek gier planszowych?
czwartek, 17 Listopad 2011 - Sprzęcik
Dopiero co pisałem, że tablety zaczynają stawać się zabawkami dla dzieci, a już można do tego dołożyć kolejny zestaw z iPadem w tle. Podobno dzieci wymagają od nas teraz dostępu do bardziej interaktywnej rozrywki. Nawet zwykłe gry planszowe mają się zamienić w technologiczne pojedynki. I tak właśnie jest z Game Changer dla iPada, czyli zestawem, w który wpinamy tablet, aby stał się on centralną częścią gry. >>>

Wygląda jak nieco większe pudełko zapałek, mieszczące się w dłoni i „jedyne” co potrafi, to robić z dowolnej powierzchni (poza szklaną) klawiaturę i mysz. Po prostu wyświetla ją i pozwala obsługiwać poprzez stukanie palcami w wirtualne klawisze ;) Może się więc przydać osobom używającym smartfonów oraz tabletów. Firma Celluon, która produkuje to urządzenie w cenie około 500 zł, twierdzi że pisanie jest wygodniejsze niż na ekranie dotykowym.
A to za sprawą jadalnych farb w spray’u do żywności. Pozwalają one na zamianę np. typowego pieczonego kurczaka w złote danie na stole. Takie farbki występują w kilku kolorach – złoty, srebrny, czerwony oraz niebieski i co ciekawe - nie mają żadnego smaku, więc nie popsują naszej potrawy. Koszt jednego spray’u to 35 dolarów, a więc drogo jak na element dekoracyjny. Z drugiej strony czego się nie robi na wystawne imprezy.
Wydawałoby się, że aparaty typu „polarojd” – czyli takie, które od razy wywoływały zdjęcia na specjalnych papierach połączonych z białą charakterystyczną ramką – odejdą w zapomnienie. Wszystko można przecież zobaczyć teraz na ekranach LCD od razu po pstryknięciu, a samą fotkę przekazać poprzez maila. Firma jednak chce ponownie zachwycić rynek i wraca z modelem Z340 instant, który potrafi wydrukować zdjęcia od ręki.
Zwykle filmy sportowe kręci się specjalnymi kamerami, jak opisywaną już
Termin multicopter kojarzy się zwykle z zabawkami w postaci latających małych pojazdów wyposażonych w kilka śmigieł. Jednak ludzie z firmy e-volvo postanowili udowodnić, że takim pojazdem, tylko nieco większym, może latać także człowiek. W tym celu wybudowali maszynę, która ma aż 16 śmigieł napędzanych przez silniki elektryczne. Pilot zaś siedzi w środku tego wszystkiego i… w dodatku na dmuchanej gumowej piłce.