Naucz się szukać głosowo i obrazkowo w Google!
wtorek, 21 Czerwiec 2011 - Porady, TOP temat
Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że wyszukiwanie w Google przeprowadza się poprzez wpisanie tekstu w pole wyszukiwarki i naciśniecie klawisza Enter, bądź kliknięcie przycisku „Szukaj”. Ale Google chce zmienić nasze przyzwyczajenia i pozwala teraz wypowiadać poszukiwane hasła ;) lub też odnajdywać obrazki podobne do np. naszego zdjęcia z wakacji. >>>

Hasło „chmura” zaczyna być w sieci coraz modniejsze. Wiele osób kojarzy to z umieszczaniem danych gdzieś w internecie… i słusznie. Rozwiązanie to polega w dużym skrócie, na dostępie do naszych plików z dowolnego miejsca np. komputera w pracy, domu czy też komórki. I co najważniejsze pliki są zawsze aktualne, niezależnie gdzie je otworzymy. Taką „chmurkę” możesz mieć za darmo – nazywa się DropBox.
Facebook postanowił ostatnio uszczęśliwić użytkowników na siłę, i uruchomił jako domyślnie włączoną – funkcję rozpoznawania twarzy na zdjęciach. Działa to tak, że jeśli nasi znajomi dodadzą zdjęcie, na którym również i my jesteśmy… a facebook to wykryje – zaproponuje im otagowanie tego zdjęcia naszym imieniem i nazwiskiem. Możemy więc stać się „mistrzem drugiego planu” ;) Można to jednak wyłączyć.
Wystarczy pomysł, trochę czasu i roboty ;) aby za pomocą darmowych narzędzi, wykonać np. filmik edukacyjny. Narzędzia do animacji całkiem fajnych produkcji, dostarczy nam sam Youtube w ramach gotowych projektów. Do tego wszystkiego nasze dzieło, możemy umieścić wprost w profilu YT.
Ale te smartfony są teraz mądre ;) Nosząc moc obliczeniową prawie 1 gigaherca w kieszeni, możemy np. robić zdjęcia materiałów tekstowych (książki, dokumenty) i przetwarzać je w telefonie wprost do wersji edytowalnego tekstu. To wszystko za sprawą aplikacji Google Docs, która trafiła niedawno do Android Market. Do tego wszystkie dokumenty są zapisywane w sieci na naszym koncie i można do nich łatwo dotrzeć np. z komputera.
Cały pomysł polega na wykorzystaniu danych seryjnych jakie są zapisywane w naszych zdjęciach. Nie każdy pewnie wie… ale aparaty cyfrowe zapisują w fotkach (w plikach .jpg itd.) tzw. dane EXIF. Zawierają one od daty i godziny wykonania fotki po nawet dane GPS, jeżeli aparat taką funkcję posiada. Te dane trafiają później do internetu, jeżeli publikujemy fotki np. dla znajomych.