Google ukarał strony, które nie do końca uczciwie się pozycjonowały?
wtorek, 31 Styczeń 2012 - Internet
Pod koniec stycznia Google informowało, na swoim blogu, że zrobi porządek z witrynami, które mają za dużo reklam i przesunie je w wynikach wyszukiwania „mocno w dół”. Ma to ukarać tych, którzy zamiast dać użytkownikom treść, dają same reklamy… Drugi porządek to usunięcie z wyników stron, które niezbyt uczciwie pozycjonowały swoje strony: w Polsce na czarną listę trafiły m.in.: porównywarki ceneo.pl i nokaut.pl oraz kilkadziesiąt innych witryn. >>>

Mapy Googla, to dla wielu narzędzie codziennej pracy. Jak wiemy, można tam sprawdzać nie tylko adresy i lokalizacje, ale również obrazy z kamer internetowych czy ruch uliczny. Teraz doszła funkcja Public Alerts, która służy nanoszeniu na mapy ostrzeżeń i powiadomień o aktualnych zagrożeniach pogodowych np. wichury czy też trzęsienia ziemi itp.
Zaczęło się od zamknięcia właścicieli serwisu MegaUpload – za masowe naruszanie praw autorskich, poprzez hostowanie nielegalnych plików i zarabianie na tym. Kolejne serwisy tego typu same zaczęły ograniczać swoją działalność np. kasując masowo pliki i likwidując programy partnerskie, na których zarabiali krocie piraci.
Obywatele i Obywatelki, Internauci i Internautki, zwracam się do Was dzisiaj jako Królowa Internetu i jako Polka – Internet znalazł się dziś nad przepaścią. (…) Wprowadzam dziś o północy stan wojenny na obszarze całego internetu! Niech ten apel pojawi się na wszystkich portalach internetowych. (…) Wolność dla Internetu i git majonez!
Tego sie chyba nikt nie spodziewał! Dopiero co serwis przy pomocy różnych celebrytów reklamował się jako miejsce promocji artystów, a teraz jego szefowie trafili do aresztu. Są oskarżeni o to, że w swoim serwisie naruszali prawa autorskie – zarabiając na umieszczanych tam pirackich treściach. Osoby bardziej obyte w sieci wiedzą, że na MU można było oglądać seriale, całe filmy, ściągać muzykę itd.
Ten film to taka refleksja nad pędzącym ku technologii – życiem. Opowiada o tym, jak w ciągu ostatnich 10 lat wiele profesji stało się powszechnych – dziś każdy może być światowym muzykiem, fotografem czy pisarzem. Kreatywność dzięki internetowi i jego masowości jest dla wszystkich. W filmie wypowiadają się m.in. Moby, Robyn, Olafur Arnalds, Seth Godin, Sean Parker itp. Opowiadają, jak odczuwają zmiany w branży „twórców”.