Symulator lotów od Microsoft teraz za darmo!
czwartek, 26 Kwiecień 2012 - Ciekawostki
Microsoft ma w swojej ofercie, chyba najbardziej znany symulator lotów na świecie. Mógł go kupić każdy, a co za tym idzie mamy w historii i takie zdarzenia, że to właśnie na tym oprogramowaniu uczyli się terroryści lecący wprost na wieże WTC w 2001 roku. Obecnie komputerowy symulator nazywa się po prostu Microsoft Flight i co ciekawe stał się wersją darmową ;) >>>

Podobno wzrasta liczba seniorów, którzy znów są czynni seksualnie. Jak podaje strona
Panowie, którzy zwykle zapowiadają amerykańskie hity filmowe, mają takie osobliwe głosy, że ciarki przechodzą po plecach. Jest ich kilku i mają już swoje lata. Ale w sieci pojawiają się nowe młode osoby, które też chcą czytać zapowiedzi w trailerach filmowych w ten nietypowy, niezwykły sposób. O tym, że jest to bardzo trendy, przekonał się Jake Foushee – nastolatek z USA. Popularność tak go zaskoczyła, że skasował swój profil na fejsie ;)
Niesamowite! Wreszcie doczekaliśmy czasów, że bilet na pociąg w Polsce i to u największego przewoźnika można kupić przez internet – nie trzeba go wcale drukować, to bilet elektroniczny. Wystarczy, że podczas kontroli pasażer pokaże konduktorowi kod biletu na ekranie smartphona, laptopa czy tabletu. Bilet jest rozpoznawany po kodzie Aztec (rodzaj fotokodu) i numerze seryjnym.
Polska sieć ma swoje hity, zaś zagraniczna żyje obecnie czymś innym. Są to dwa filmiki i dopisane do nich historie o bohaterstwie, jak na USA przystało ;) Pierwsza historia opowiada o 13-letnim dzieciaku (Jeremy Wuitschick), który podczas podróży autobusem szkolnym zauważył, że kierowca zemdlał. Złapał błyskawicznie za kierownicę i zgasił silnik autobusu wyjmując kluczyki. Dzięki temu uratował pasażerów. Oczywiście wszystko się nagrało i trafiło na YouTube.
Prawie 50 milionów pobrań w 50 dni od premiery, czy to możliwe? W przypadku gry Draw Something tak właśnie się stało. Grę wyprodukowała firma OMGPOP, którą kupił lider gier społecznościowych (to ta od słynnej farmy na fejsie) Zynga. Gierka polega na tym samym co znamy w kalamburach, ale tu mamy wersję społecznościową i mobilną. Jeden więc rysuje, reszta zgaduje :) I jak się okazuje… to wciąga na długie godziny.