Sam powiesił swój obraz w Muzeum Narodowym i zyskał sławę!
środa, 4 Styczeń 2012 - Ciekawe
Jak udowodnił Andrzej Sobiepan – artysta i student z Wrocławia, każdy może zawisnąć ze swoim dziełem w Muzeum Narodowym ;) Jak? Wystarczy wejść, powiesić sprytną metodą obraz i… wyjść. Później już tylko powiadomić media, a sława murowana ;) Sobiepan swój obraz „Polska Biała Zwisłoucha” powiesił 10 grudnia 2011 roku zaraz obok Witkacego – całe zdarzenie zarejestrował na filmie i opublikował na youtube. >>>

Jak przystało na prawdziwych pasjonatów, zwykle lampki choinkowe to żadna atrakcja, więc trzeba coś zmodyfikować, pomnożyć w ilości i dodać choćby nutkę interakcji. W taki sposób zadziałał pewien wielbiciel gry Angry Birds i zbudował z 20 tysięcy światełek grę na swoim domu. W dodatku można w nią grać, steruje się elektroniczną procą.
Do netu trafił właśnie film, który na potrzeby Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego przygotował Tomasz Bagiński. Film ma upamiętnić setną rocznicę wręczenia nagrody Nobla Marii Skłodowskiej Curie i jednocześnie zachęcać młodzież do podejmowania studiów na kierunkach ścisłych. Warto dodać, że 10 grudnia 1911 r. Maria Skłodowska-Curie otrzymała drugą Nagrodę Nobla w dwóch różnych dziedzinach – i jest jedyną taką osobą na świecie.
Domowa siłownia nabiera przez ostatnie lata całkiem nowego wymiaru. Producenci konsol starają się nas przekonać, że ćwiczy się najfajniej właśnie w domu przed własnym telewizorem. Na tegoroczną jesień i zimę Sony przygotowało grę Move Fitness, która wykorzystuje kontroler ruchu PlayStation Move. Łącznie mamy 25 różnych ćwiczeń do wyboru, osobistego wirtualnego trenera i programy fitnessowe dla kobiet i mężczyzn.
Pracuje w NASA – tak opisują tego człowieka zagraniczne media. To ma być potwierdzenie, że inżynier z NASA potrafi stworzyć coś nietypowego i zaawansowanego technologicznie nawet na święto Halloween. I stworzył… z dwóch tabletów przymocowanych do ciała, które są ze sobą połączone tak, że poprzez kamery pokazują na wyświetlaczach obraz z przodu i z tyłu – daje to złudzenie „przebitego na wylot” człowieka.
Producenci gier robią co tylko mogą, by gry stały się odwzorowaniem rzeczywistości. Wychodzi oczywiście różnie ;) i jeszcze nie pojawił się produkt, który zastąpiłby np. prawdziwe szkolenia wojskowe, ale są już duże postępy. O takim przypadku mówi się w odniesieniu do dzisiejszej premiery gry Battlefield 3 i oczywiście żartów wokół niej – że jest już „prawie wojenną rzeczywistością.”