Moda do Polski przyjdzie z USA, bo tam właśnie nowa rewolucja kinowa trwa i rozszerza się na coraz większą liczbę kin. Mowa tu o rewolucji ruchomych foteli, które mają nam zapewnić dodatkowe niż dotychczas, wrażenia z wizyty w kinopleksie. I nie chodzi tu o krótkie 20 minutowe filmy w kinach 5D, gdzie tryska na nas woda itd. ale o pełnometrażowe kasowe filmy np. Harry Potter.
W USA hitem stają się fotele kinowe firmy D-Box, które są montowane jako standardowe wyposażenie sali. Ludziom ta dodatkowa rozrywka w cenie biletu bardzo się podoba – chociaż muszą dopłacić średnio ok. 7 dolarów. Zwiększa bowiem zakres doznań i wrażeń podczas oglądania typowych filmów.
Każdy fotel wyposażony jest w zestaw siłowników, które przesuwają go odpowiednio i wprowadzają w drgania. Ma też pojemnik na napoje :) i co ciekawe, drgania nie powodują ich wylewania. Popcorn też się nie wysypie.

Każdy fotel można wyregulować według własnych potrzeb. Ma kilka typów ustawień tzw. siły wrażeń. Standardowo fotele są odpalane w trybie NORMAL. Oczywiście mamy też funkcję całkowitego wyłączenia – wtedy film obejrzymy jak dawniej.

Fotele są do tego inteligentne:
– wykrywają kiedy ktoś na nich usiądzie
– zapoznają widza z efektami przez 30 sekund
– kino oszczędza energię na fotelach, które nie są w użyciu
Moda z pewnością przywędruje także do polskich kin w ciągu kilku najbliższych lat. Spragnieni nowych wrażeń widzowie wymuszają bowiem tego typu rozwiązania – tym bardziej, że moda na filmy 3D zbyt powszednieje.
Firma, która produkuje takie fotele kinowe, ma też odpowiedniki przeznaczone do domu – kosztują sporo, ale dla prawdziwych miłośników kina domowego, nie ma rzeczy niemożliwych ;)
Źródło: www.d-box.com/en/
Z biletami po 35 zeta to dzięki za taki wibrator
„Ludziom ta dodatkowa rozrywka w cenie biletu bardzo się podoba – chociaż muszą dopłacić średnio ok. 7 dolarów.”
To jest w cenie biletu czy też spowodowała podniesienie cen biletów?
Czasem warto przeczytać tekst drugi raz przed publikacją.
A jak już coś piszę to dorzucę kolejne „trzy grosze”.
Od czasu wejścia kin 3D skutecznie ich unikam.
Przetestowałem wszystkie dostępne w polskim landzie UE technologie 3D i mówię im stanowcze NIE. Te fotele z chęcią przetestuje ale jak idę do kina to zamierzam obejrzeć film. Jak fotel ma mną szarpać to idę na rollercoaster.